czwartek, 02 kwiecień 2020 YouTUBE Gmina Męcinka Facebook Gmina Męcinka

Tłumaczenie fragmentu publikacji Bergbau im Kreis Jauer dokonane przez Marcina Maciejaka  ( www.zlotoryja.net ) 

Męcinka
Poniżej granicy lasu, w pobliżu kaplicy przygotowawczej [?], stacja drogi krzyżowej, znajdowała się mała kopalnia o nazwie "Sztolnia Rudolf" [Rudolph Stollen], w której drążono za rudą żelaza (hematytem).
Tamtejsze górnictwo początki ma prawdopodobnie bardzo wczesne, wkrótce zostało jednak wobec niewielkich przychodów zarzucone. Ponowne próby miały miejsce w roku (1922) 1929 - 1935, znowu bez sukcesu.
Eksploatację podjęto w latach 1934-1935. Fotografia z 1940 r. z 10 górnikami u wejścia do sztolni wskazuje na to, że także w tamtym okresie w sztolni pracowano, co w świetle prowadzenia wojny było zrozumiałe. Działalność górnicza mogła w tamtym okresie wcale nie być zresztą taka mała. Ówczesny pracownik donosi o zatrudnieniu rzędu około 25 ludzi. Przez pewien czas pracowano na 3 zmiany po 8 godzin. Do 1941 kierownikiem zakładu był sztygar Prenzel. Następnie jako kierownik zakładu pojawił się Reimann z Wałbrzycha. Kierownikiem zmiany był Martin Bluemel z Pomocnego.
Szyb zagłębiał się w górę na prawie 900 metrów. Tamtejsza winda wyciągowa [Foerderkorb] obsługiwana była m.in. w 1939 do 1942 przez Rudolfa Leifera. Rudę wydobywano na 3 poziomach. Maszyny były napędzane sprężonym powietrzem. Kompresor znajdował się na hałdzie. Młoty wiertnicze także napędzano sprężonym powietrzem. Na czterech metrach kwadratowych zakładano 12 otworów, głębokich na 1,5 metra. Wysadzano elektrycznie donawitem [Donavitt]. Rurami odprowadzano dym i pył, doprowadzano świeże powietrze. Młotami pneumatycznymi rozdrabniano rudę, ręcznie ładowano na wózki i wyciągiem windowano na powierzchnię. Przy jednych z takich prac strzelniczych zginął Georg Schiefer (1941?). Oświetlenie stanowiły lampy karbidowe, o które górnicy mieli dbać sami.
Na hałdzie Sztolni Rudolf rudę prażono w dwóch małych wysokich piecach [Hochofen], zanim odtransportowano ją samochodami ciężarowymi do Oberhuetten (Gliwice) i Industrieort Malapane (k. Opola) do dalszej obróbki. Za piece odpowiadał Robert Beer. Piece były zasadniczo obsługiwane przez starszych górników, jako że górnicy od pewnego ustalonego wieku nie mogli już zjeżdżać pod ziemię. Do nich należał m.in. także Franz Alscher. W ślusarni zakładu pracowali Paul Nagel, Konrad Weigmann i Johannes Herrmann, syn mistrza kowalskiego Herrmanna. W magazynie pracował Paul Friebe. Ruda miała być przy zawartości 43% bardzo dobra, ale niestety złoże nie było dostatecznie bogate, o czym wspomniano powyżej.

Stanisławów
W ostatnich latach wojny wydobycie prowadzono w Stanisławowie. Autorowi znane jest zakwaterowanie dwóch obcych górników u bednarza Tischlera, którzy także tam pracowali. Hałda wspomnianej sztolni była często odwiedzana przez mieszkańców wsi, którzy szukali tam pewnych kamieni, które brali do ogrodów lub jako okazy kolekcjonerskie. Nie wiadomo, na ile hałdy jako stanowiska używał Wehrmacht. Jako dziecko już po przejęciu terenu przez Polaków sam byłem raz w niezabezpieczonej już wówczas sztolni. Wody kopalniane odprowadzano sztucznym rowem do Hoellen Graben, który później uchodził do Grund Graben.
Rudy znajduje się przeważnie w skale żył, tzn. tam, gdzie z reguły stykają się dwa lub więcej rodzajów skał lub gdzie znajdują się zaburzenia.
Dalsza sztolnia, która również wcześnie została założona i była drążona, leży na zachód, pod Hessberg. Także i w niej w okresie wojny wznowiono wydobycie.
Sztolnią poprzeczną [Querstollen] rudę pozyskiwano wtedy przez Sztolnię Rudolf. W "Heimatbuch des... - 1982" znajduje się wzmianka, że wydobycie złoża miedzi na Hessberg wznowiono w 1936. Do górników z Męcinki należeli m.in.: Beer Robert, Emrich Bruno, Emrich Martin, Jung Georg (Jung-Schuster), Leifer Rudolf, Schiefer Georg.
Prace górnicze prowadzono także w licznych miejscach w okolicy.
Górnicy z Męcinki pracowali przez pewien czas także w pobliskim Stanisławowie (foto) i codziennie dojeżdżali tam do pracy w "Rudowozie" ["Erzauto"]. Byli to m.in. Georg Jung, Joachim Wolf, Robert Beer i Ernst Maiwald. W stanisławowskich zakładach pracowali w ostatnich latach także angielscy jeńcy wojenni. Obie kopalnie na przestrzeni lat wydawały się być eksploatowane łącznie.

Chełmiec - Jerzyków
Chełmiec i Jerzyków były w minionych stuleciach znanymi ośrodkami górnictwa; kronika wzmiankuje nawet o znalezieniu złota. Średnowieczny Jerzyków był niewielkim, ale kwitnącym miastem [! rozróżnienie Dorf - wieś, Stadt - miasto], lecz wraz z upadkiem górnictwa stracił na znaczeniu. Stał się jednak lubianym celem wycieczek. Pokłady rudy miedzi na Hessberg ciągną się do Chełmca. Po I WŚ wydobycie ponownie podjęto. W 1936 zamurowane szyby ponownie otwarto, wydobywając żelazo. Jednakże prace nie okazały się dostatecznie rentowne.

Jedyne w swoim rodzaju kamienie graniczne znaczą granicę między Chełmieckim Lasem [Kolbnitzer Wald] i należącym do państwa zagajnikiem na Hessberg - Mnisim Lasem [Moenschswald]. Te znaki graniczne, zwane "kamieniami biskupimi" lub też "kamieniami prałackimi", to wysokie na mniej więcej 2 metry kwadratowe słupy, w których wyryty jest biskupi pastorał i data 1741. Lubiąski klasztor miał tu niegdyś rozległe dobra. Według świadectwa [dokumentu] z 09.09.1203 książę Henryk podarował klasztorowi w Lubiążu 500 łanów [Huben] leśnych i górskich przy "Cholma" (Chełmcu).

protal epuap gov pl - Załatw sprawę przez internet
Inicjatywa obywatel.gov.pl
niewerbalna
PUP w Jaworze

Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. - link
Regionalny System Ostrzegania RSO
System Informacji Przestrzennej
 
Budowlane ABC Poradnik
mikroporady

logo

Fundusze Europejskie

EFS Żłobek w Męcince

park chelmy
pz szlak
lgd partnerstwokaczawskie